piątek, 6 lutego 2015

Poduszka Finansowa

Popularnie nazywana kasą na czarną godzinę, poduszka finansowa jest podstawą budowy planu oszczędzania i inwestowania

 Do tej pory o funduszu awaryjnym pisałem jedynie krótko o nim wspominając w niektórych artykułach jako o jednym z kilku kroków oszczędzania dzisiaj jednak chcę się bardziej na ten temat rozwinąć i opisać strategie budowania takiej poduszki. Czyli nie tylko po co? Ale jak, gdzie i ile.

Po co Budować poduszkę finansową i co to jest?

Tak jak pisałem najprościej mówiąc jest to kasa na czarną godzinę w przypadku utraty pracy, bądź dłuższej choroby, czy nieprzewidzianego spadku zarobków jeśli np prowadzi się firmę. Niektórzy wyróżniają tu też dodatkowy fundusz na nieprzewidziane awaryjne wydatki, pieniądze na sytuacje kiedy to trzeba np. Zapłacić 2 tyś od ręki za naprawę samochodu czy kupić nową pralkę za gotówkę bo obecnie używana się popsuła, albo jak to mówili w jednym polskim filmie z 2008r (Jak żyć) na pogrzeb xD Uważa się że Poduszka finansowa powinna mieć wartość minimum trzy miesięcznych wydatków a czasem nawet rocznych, ale jest to całkiem indywidualna kwestia zależna od branży w której pracujemy, a także od tego jak długo gotowi jesteśmy szukać/przebierać w ogłoszeniach w poszukiwaniu nowej pracy. Słyszałem o przypadkach w których ludzie byli gotowi zapożyczać się przez rok u rodziny i w bankach i odrzucając przy tym masę ofert pracy w imię zasady nie pójdę nigdzie na gorszych warunkach niż miałem do tej pory. Sam byłem kiedyś w podobnej sytuacji będąc przez kilka miesięcy bez pracy ale mając za to oszczędnosci, które zniknęły. Na szczęście nie zdążyłem się nigdzie zadłużyć bo przyjąłem trochę gorszą ofertę niż poprzednia zaraz po tym jak kasa się skończyła, ale mogłem zrobić to o wiele wcześniej i szukać lepszej pracy mając jakąkolwiek, głupi błąd (wtedy) 21 latka, Dziś bym go ponownie nie popełnił mając lat 25 i starał się ochronić jak najszybciej oszczędnosci a jednak wielu dorosłych ludzi często grubo po 30stce taki głupi błąd robi. Więc moim zdaniem taka 3 miesięczna poduszka jest jak najbardziej wystarczająca. Większa jedynie rozleniwi i będzie propagowała spokój i roztrwanianie oszczędnosci  w imię racjonalizacji przez umysł myśli mogę sobie pozwolić, wspieranej dodatkowo przez "Co? Ja za grosze nie będę pracował!" I jest to naturalne bo kto chce pracować na gorszych warunkach niż poprzednio. Ale trzeba pamiętać żeby znaleźć w tym jakiś złoty środek.

Gdzie trzymać pieniądze na czarną godzinę

Także postanowiliśmy że nasze pieniądze na czarną godzinę będą sumą naszych 3 miesięcznych kosztów, warto tu także wspomnieć że nie którzy rozgraniczają tu także w tym dodatkowy fundusz awaryjny na nieprzewidziane wydatki rzędu około 1000-2000zł Czyli myślę że przeciętny kowalski da sobie radę z funduszem rzędu około 6-10tyś złotych. Czy to znaczy że ma trzymać 10 000 zł w skarpecie? Które w ogóle nie będzie zarabiało na siebie? Gdzie tu miejsce na inwestycje? Poza tym kto powiedział że stracę pracę a taką kasę można gdzieś spokojnie zainwestować. I do tego właśnie w dalszej części wpisu zmierzam. Przyjmijmy plan Kowalskiego(miesięczne wydatki 2869zł) Po lekkim zaciśnięciu pasa możemy spokojnie zejść do 7 500zł na 3 miesiące  plus 1 500zł funduszu na nieprzewidziane awarie, łącznie 9 000 zł.
Jestem zdania że powinno się mieć zawsze (minimum 500) 1000zł w skarpecie na wszelki wypadek gdyby się okazało że niemożna wypłacić pieniędzy z banku z jakiegoś powodu, czy to usterka systemu czy zepsuty bankomat aż po cypryjska niewypłacalność banku. Kolejno sugeruje część oszczędnosci wpłacić na rachunek oszczędnościowy który to nie pobiera opłat ani nie anuluje wypłaty nagromadzonych odsetek przy jednorazowej wypłacie w miesiącu w przeciwieństwie do lokaty bankowej. Oczywiście musimy liczyć się z tym że oprocentowanie na takim rachunku będzie też zdecydowanie mniejsze rzędu 1-3% do rzeczy ile?
Sugeruje 2 000zł pozostałe 6 000zł proponuje rozdzielić między lokaty w 3 trzech rożnych bankach o rożnych terminach  sugeruje podzielić je na dwie lokaty po 2500 zł przy czym jedna z nich powinna być lokatą krótko terminową 3 miesięczną i jedną 1 000zł  np roczną. Dzięki takiemu systemowi Kowalski straci zdecydowanie mniej w przypadku utraty pracy lub jakiegoś nagłego poważnego wydatku który nie może czekać. Te pierwsze 3 000 złotych trzymane na rachunku oszczędnościowym i skarpecie powinno wystarczyć w większości sytuacji. Jeżeli to będzie ze mało Kowalski może zrezygnować z jednej lokaty 2500zł która pozwoli mu przeżyć kolejny miesiąc. Jeżeli będzie to lokata 3 miesięczna nie straci dużo odsetek, i być może uda mu się uratować kolejną a jeśli nie zawsze zostaje ostatnia.

Fundusz Awaryjny i Poduszka Finansowa to nie tylko zabezpieczenie dla Ciebie ale i dla twoich inwestycji: Dla przykładu, posiadając łatwo dostępne środki funduszu awaryjnego i poduszki stając przed ciężka sytuacją finansową, łatwo dostępna poduszka uchroni Cię przed natychmiastowym przymusem rezygnowania z innych bardziej dochodowych inwestycji i da czas na uspokojenie sytuacji finansowej, dodatkowo jest ona twoją podstawą oszczędnosci dzięki której nawet niepowodzenie lepszych, choć bardziej niebezpiecznych inwestycji nie pozostawi Cię na lodzie.

Ostatecznie uważam jednak że większych sum niż te wyżej podane niema co trzymać na rachunkach oszczędnościowych i lokatach, przynajmniej z perspektywy "Kowalskiego" Perspektywa bogatszych polaków również nie skłania do trzymania pieniędzy na lokatach, banki nie gwarantują bezpieczeństwa sum powyżej 100 000 euro.
Ale zachęcam do dyskusji i dzielenia się swoimi pomysłami na ulokowanie poduszki finansowej.

A tu dodatkowy link dla tych którym mało :))
  http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/edukatorekonomiczny/1601853,1,finanse-polakow-jak-nie-oszczedzamy.read

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz