Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inflacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inflacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Procent składany

Przez jednych nazywany ósmym cudem świata, często porównywany to efektu kuli śniegowej. Procent składany czyli doliczanie odsetek do wkładu na kolejny rok, przez co, co roku odsetki są liczone od coraz to większej sumy.

Pytasz co w tym takiego magicznego? Przyjmijmy że twój prapradziadek odłożył równowartość tysiąca złotych w roku 1895 czyli 120 lat temu na odsetki rzędu 10% rocznie, jak myślisz ile złotych dostałbyś dziś w spadku z tego tysiąca? 92 709 068.82 zł ! A co gdyby przez ten sam okres odsetki wynosiły nie dziesięć a sześć procent? zamiast ponad 92 milionów spadku dostałbyś już tylko milion. Niestety tak wygląda to tylko w praktyce bo polskie reformy złotego i wywołana kilkukrotnie hiperinflacja na przestrzeni poprzedniego stulecia ograbiłyby Cię pewnie do zera. Pieniądz musi podróżować w odpowiednim czasie między rożnymi inwestycjami. Dlatego oszczędnosci trzymane całe życie na lokacie nigdy nie uczynią bogatym nikogo poza bankiem i państwem. Sugeruje się nad tym zastanowić. Pieniądz musi być w ruchu. Bo taka jest jego idea jako "środka wymiany"

Nawet złoto nie jest gwarantem utrzymania stałej wartości, z moich danych wynika ze cena złota za uncje w roku 1869 wynosiła 160$ (Przed "czarnym piątkiem") dzień później 130$ a w latach 1960 już tylko 35$, W lutym 2012 cena za uncje złota wynosiła ponad 1700$ a  trzy lata później 1207$ co przy uwzględnieniu ceny złota  z roku 1960 i inflacji w usa po dziś dzień cena uncji wynosiłaby 276,34$ Więc wynika z tego jasno złoto nie trzyma wartości, tylko zmienia ją na przestrzeni lat jak inne waluty, bo tym też jest i zawsze było odkąd zaczęto używać go jako środka do prowadzenia wymiany dóbr.

Wiem że miało być tylko o procencie składanym ale troszkę się zapędziłem :) W każdym razie na koniec mam dla was fajny kalkulator procentu składanego który uwzględnia co miesięczny dodatkowy wkład oszczędnosci do puli kapitału link poniżej
http://www.thecalculatorsite.com/finance/calculators/compoundinterestcalculator.php
Dla zainteresowanych mam także stronkę z kalkulator inflacji w US w latach między 1918 do 2015
http://www.usinflationcalculator.com/

A wszystkich którzy sądzą że małych kwot niema co oszczędzać ani inwestować zostawiam z małym zadaniem matematycznym :) rozwiązanie oczywiście podam na końcu, chce skłonić tym was do refleksji
Dwóch braci Romek i Tomek postanowili oszczędzać, obaj zainwestowali swoje pieniądze na giełdzie na 20 lat i oboje doświadczyli rocznego zwrotu inwestycji rzędu 6% rocznie. Romek zainwestował 10 000zł i przez 20 lat już nigdy nic do tego nie dokładał, Tomek zainwestował tylko 100zł ale co miesiąc dokładał systematycznie przez 20 lat po kolejne 100zł/msc który z braci będzie miał więcej pieniędzy na koniec?

Wynik: Romek po 20 latach będzie miał 32 071zł a Tomek 45 885zł
Wniosek? Systematyczność jest ważna. i najlepiej zacz Ale faktem jest też iż tomek przez te 20 lat zainwestuje ponad 2 razy tyle co Romek, Więc początkowy kapitał jest równie ważny. A bez względnie najważniejszy jest roczny procent zwrotu.



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kreacja pieniądza przez banki komercyjne


Cześć, mam dla Ciebie fajny temat na dziś. Kreacja pieniądza przez banki komercyjne, nie wiem czy Cię zaskoczę czy nie ale to banki komercyjne "tworzą więcej pieniądza" niż rządy. I na świecie tak naprawdę jest więcej pieniędzy niż żywej gotówki. 

Wielu ludzi wierzy że inflacja bierze się z tego że rząd po prostu dodrukowuje pieniądze, tak. Ale to tylko część prawdy. Bo dodatkowo do tego banki codziennie "kreują" więcej pieniędzy poprzez pożyczanie ich na kredyt. Już wyjaśniam jeżeli Pan X wpłaci 1000 zł do banku. Bank może udzielić panu Y pożyczkę na 10 000 zł. I nie, nie pomyliły mi się zera. Banki są zobowiązane do trzymania około 1/10 całej kasy. Teraz jeżeli pan Y pożyczył pieniądze od banku  równa się to jego obietnicy spłaty tych pieniędzy czyli 10 000 zł + odsetki i tylko na podstawie tej obietnicy spłaty bank może pożyczyć pieniądze których jeszcze niema i które nigdy nie były nawet w jego posiadaniu, kolejnej osobie jako kredyt cały czas inkasując przy tym odsetki. Jakim cudem to wychodzi? Większość transakcji w dzisiejszym świecie jest wykonywana bez gotówkowo i dopóki zera na kontach się zgadzają nikt niema i nie będzie miał z tym problemu.

System ledwo trzyma się kupy i kiedy komuś powinie się noga tak jak na Cyprze kilka lat temu , ratuje się wszystko bankami centralnymi które dają pożyczki niewypłacalnym banką, żeby uniknąć eskalacji szerzącej się paniki która może mieć lawinowe skutki. Brzmi to tragicznie i może przesadzam. Ale Chiny które były rozwinięte cywilizacyjnie wyprzedając nas nawet o kilka wieków w roku 1455 z powodu wielkiego kryzysu musiały wycofać papierowe banknoty z ruchu i powrócić do standardu złota i srebra na kilkaset lat zanim znowu wrócili do systemu papierowego. Więcej informacji znajdziesz w moim poprzednim artykule o historii pieniądza pod tym linkiem --> http://kurylko.blogspot.com/2014/10/historia-pieniadza-na-swiecie.html 



poniedziałek, 24 listopada 2014

Inflacja cichy zabójca gotówki

Nie bez powodu użyłem w tytule słowa gotówka zamiast oszczędności   

Zbierasz, ciułasz,odmawiasz sobie przyjemności a twoja skarbonka wygląda jak opasły wieprz, ale co z tego ile tak naprawdę jesteś w stanie dziś kupić? Na pewno mniej niż parę lat temu.

Więc czy w ogóle opłaca się oszczędzać i odkładać pieniądze? Skoro ich wartość maleje.
Nie lepiej byłoby wydać je na bieżąco dostałbyś za nie chociaż tyle ile były warte w momencie ich zarobienia.Inflacja to niewątpliwie kawał suki ale i tak warto oszczędzać i od razu inwestować.

Ale czym inflacja tak naprawdę jest?
Według definicji jest to wzrost średniego poziomu cen w gospodarce, co za tym idzie to też spadek siły nabywczej pieniądza z czasem w wyniku czego za zaoszczędzone złote po latach możemy kupić mniej towarów niż w momencie kiedy je odkładaliśmy.
  
jakie czynniki na nią  wpływają?
Nadmierne zwiększanie podaży pieniądza przez jego emisje przez bank centralny lub kreacje w bankach komercyjnych popyt na produkty i ich produkcja oraz cena produkcji  oraz wiele innych rożnych czynników których nie podałem aż głowa boli mnie na samą myśl o nich, wieloma z tych czynników państwo może decydować na swoją korzyść żeby wyjść z długów kosztem utracenia wartości oszczędności społeczeństwa. Co miało miejsce podczas hiperinflacji w latach 1950 i 1989.

Przestaniemy na tym wszystkim tracić kiedy zrozumiemy że pieniądz nie jest dobrem samym w sobie. Gotówka jest tylko środkiem wymiany dóbr i przestaniemy na niej tracić jak zaczniemy oszczędzone pieniądze  lokować w rzeczy. Ale w co lokować? Co się najbardziej opłaca? Stary Żyd mówi "Rzecz jest warta tyle ile kto za nią da". Jeżeli na rynku mamy wielu chętnych na mieszkania a mieszkań jest mało naturalnym będzie ze cena wzrośnie i odwrotnie jeżeli mieszkań jest dużo a chętnych jak na lekarstwo. Dlatego mądry inwestor dokonuje swoich inwestycji w odpowiednim czasie do zaistniałej sytuacji na rynku i w takim samym czasie musi pamiętać o przelokowywaniu pieniędzy w kolejne miejsca które zagwarantują mu większy zysk. Jak dzieje się A ludzie kupują dużo surowca X a jak zacznie się dziać B ludzie zaczną kupować więcej surowca Y. proste, wystarczy znać rynek i przewidywać trendy które czasem są mniej lub bardziej jasne ;)