poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kreacja pieniądza przez banki komercyjne


Cześć, mam dla Ciebie fajny temat na dziś. Kreacja pieniądza przez banki komercyjne, nie wiem czy Cię zaskoczę czy nie ale to banki komercyjne "tworzą więcej pieniądza" niż rządy. I na świecie tak naprawdę jest więcej pieniędzy niż żywej gotówki. 

Wielu ludzi wierzy że inflacja bierze się z tego że rząd po prostu dodrukowuje pieniądze, tak. Ale to tylko część prawdy. Bo dodatkowo do tego banki codziennie "kreują" więcej pieniędzy poprzez pożyczanie ich na kredyt. Już wyjaśniam jeżeli Pan X wpłaci 1000 zł do banku. Bank może udzielić panu Y pożyczkę na 10 000 zł. I nie, nie pomyliły mi się zera. Banki są zobowiązane do trzymania około 1/10 całej kasy. Teraz jeżeli pan Y pożyczył pieniądze od banku  równa się to jego obietnicy spłaty tych pieniędzy czyli 10 000 zł + odsetki i tylko na podstawie tej obietnicy spłaty bank może pożyczyć pieniądze których jeszcze niema i które nigdy nie były nawet w jego posiadaniu, kolejnej osobie jako kredyt cały czas inkasując przy tym odsetki. Jakim cudem to wychodzi? Większość transakcji w dzisiejszym świecie jest wykonywana bez gotówkowo i dopóki zera na kontach się zgadzają nikt niema i nie będzie miał z tym problemu.

System ledwo trzyma się kupy i kiedy komuś powinie się noga tak jak na Cyprze kilka lat temu , ratuje się wszystko bankami centralnymi które dają pożyczki niewypłacalnym banką, żeby uniknąć eskalacji szerzącej się paniki która może mieć lawinowe skutki. Brzmi to tragicznie i może przesadzam. Ale Chiny które były rozwinięte cywilizacyjnie wyprzedając nas nawet o kilka wieków w roku 1455 z powodu wielkiego kryzysu musiały wycofać papierowe banknoty z ruchu i powrócić do standardu złota i srebra na kilkaset lat zanim znowu wrócili do systemu papierowego. Więcej informacji znajdziesz w moim poprzednim artykule o historii pieniądza pod tym linkiem --> http://kurylko.blogspot.com/2014/10/historia-pieniadza-na-swiecie.html 



2 komentarze:

  1. System pieniądza papierowego pewnie będzie miał w przyszłości kłopoty, natomiast trudno powiedzieć kiedy.

    Jeśli tak się stanie i dojdzie do poważnego kryzysu, trudno nawet powiedzieć czy będzie to hiperinflacja, czy raczej powtórka z roku 2008 i gwałtowny spadek cen aktywów finansowych wskutek spadku zaufania na rynku. Złoto może spaść mniej niż inne aktywa, lecz tak teraz jak i później, nie generuje dochodów. Dlatego wydaje się że nie można zabezpieczyć całości majątku przed negatywnym scenariuszem a raczej wskutek dywersyfikacji wg różnych scenariuszy, uratować przynajmniej część.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci że spadek ceny złota przy załamaniu gospodarki nie jest jednak taki oczywisty od 2001-2011 ciągle rosło, w środku kryzysu rosło najbardziej, dosłownie jak szalone. Ale nie mam zamiaru szykować skrzyni na złoto i na niej siedzieć i czekać aż wszystko pierdolnie xD cena złota jest i tak aktualnie dużo zawyżona mimo że teoretycznie spadła, wartość nabywcza dolara mocno miesza w wynikach od 1990 wartość dolara spadła mniej więcej dwukrotnie a cena złota urosła jakieś 2,5 raza na dzień dzisiejszy. Także myślę że złoto jednak jeszcze troszkę spadnie. Bo przez ten handel "akcjami" złota przez spekulantów cena troszkę podskoczyła i musi teraz się wyrównać czekam na 800-900$ za uncje wtedy może sobie trochę kupie dzisiejsze 1196$ za uncje to troszkę za dużo.

    OdpowiedzUsuń