wtorek, 14 października 2014

Jak zainwestować 1000 zł

Cześć kilka dni temu dotarło do mnie pytanie od pewnego anonima "Odłożyłem w końcu po latach pracy swoje pierwsze pieniądze, słuchaj  "jak zainwestować 1000zł? " Moja odpowiedz? Wcale...

Czemu tak sądzę? Bo wiem jakie jest życie i widziałem już co się dzieje jak ludzie którzy nie mają jeszcze nawyku oszczędzania zaczynają inwestować swoje pieniądze "życia" Nieważne który rodzaj inwestycji wybiorą i tak stracą, pieniądze albo czas.

Opowiem ci teraz kilka historii moich znajomych. Pierwsza z nich dotyczy babci kolegi z pracy,
zainwestowała swoje pieniądze na lokacie ale niestety los chciał tak ze musiała je z tej lokaty wyciągnąć przed czasem, więc nie dostała żadnych odsetek, a kapitał miała zamrożony przez kilka miesięcy. Inną historią jest pan Jacek Ż, który zainwestował pieniążki na giełdzie ale zepsuł mu się samochód i musiał sprzedać akcje z giełdy, żeby za tą naprawę zapłacić. Nie byłoby w tym nic okropnie złego gdyby nie fakt ze akcje które posiadał stały aktualnie poniżej ceny ich zakupu, a kasa była potrzebna na zaraz, Jakby nie miał akcji to by nie było problemu, sprawa byłaby jasna trzeba wsiąść szybki kredyt i zapłacić z 10-15% odsetek. /sarcasm off

Dlatego jeżeli zaoszczędziłeś swój pierwszy tysiąc weź sobie te dwie historie do serca i nie inwestuj ich nigdzie tylko zostaw je sobie na czarną godzinę. Bo prędzej czy później "Czarna godzina" przyjdzie i tak a jak zainwestujesz wszystko co masz będziesz bez kasy i stracisz. Moja rada raz jeszcze-schowaj sobie ten tysiąc w domu żebyś miał do niego łatwy dostęp nawet jakby bank się walił i palił i oszczędzaj dalej lub umieść je na koncie oszczędnościowym z którego będziesz mógł wypłacić środki w każdej chwili bez utraty odsetek 2-3% zależnie od banku i oszczędzaj dalej :D. Jak odłożysz większą kwotę dopiero wtedy zainwestujesz ją w coś co przynosi większe zwroty ale tego tysiąca i tak nie ruszysz z konta ani nie wyciągniesz z skarpety bo ten tysiąc jest twoim zabezpieczeniem przed złym losem i pechem twoją finansową poduszką bezpieczeństwa. Optymalnie powinno się posiadać poduszkę finansową wysokości trzech miesięcznych pensji lub twoich średnich wydatków na czas trzech miesięcy.

Ostatnio spotykałem się też z tym że wyczytałem jak jakis facet napisał tak "jak mam odłożoną kasę na czarną godzinę to nigdy nic się nie dzieje, nie lepiej to zainwestować?" Nie nie lepiej bo niedługo się zadzieje hehe Kasa na czarną godzinę jest prawie jak amulet voodoo jak masz to nic sie nie dzieje :D

Jeśli znasz jakaś podobną historie do tych dwóch dzisiejszych napisz komentarz, jak nie to też napisz komentarz poczuje się wtedy lepiej że kogokolwiek interesuje to co piszę :D A i jeśli ten artykuł cię zainteresował zapraszam do przeczytania reszty a najlepiej zacznij od tego poniżej:

http://kurylko.blogspot.com/2014/09/budzet-domowy.html
A tu 5 sposobów jak pomnożyć 1000 zł
http://kurylko.blogspot.com/2014/11/jak-pomnozyc-1000-z.html

3 komentarze:

  1. Czy to na pewno są przykłady z życia, bo ja nie znam takich osób albo może inaczej nie chwalą się takimi posunięciami . Jak ktoś inwestuje na giełdzie to nie sądzę żeby nie miał kilkuset złotych na naprawę samochodu .

    OdpowiedzUsuń
  2. Jasne że mało kto się chwali jak wtopi :)) Osobę z przykładu z giełdy znam osobiście. Dużo ludzi gra kwotami rzędu 5tyś zł. Czasem przecież widuje się i transakcje za kilka set złotych. Giełda to nie tylko duże ryby jest też masa płotek. A jak pakujesz każdą nadwyżkę w inwestycje i nie masz innej kasy na czarną godzinę a przychodzi moment typu nieprzewidziane 1,5tyś no to kilka akcji trzeba czasem sprzedać nie mówię ze wszystkie :P Ale faktycznie mogłem to doprecyzować podając dokładniejsze kwoty :))) Dziękuje Ci za komentarz :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Na giełdzie można zainwestować, ale należy się na tym znać. Mimo, że niewielka kwota, ale można jakieś akcje wybrać i kupić.

    OdpowiedzUsuń